Kategorie

2014

Bez zwiększania ich grubości!

Nowy, genialny sposób na zoom optyczny w smartfonach

Najlepsze są te rozwiązania techniczne, o których mówimy, że są "genialne w swej prostocie". Ja właśnie tak określiłbym pomysł firmy DynaOptics.

01.10.2014

Zacznijmy od stwierdzenia prostego faktu: zoomy optyczne i smartfony bardzo się nie kochają. I nie ma się co dziwić, skoro tendencja na rynku smartfonów jest obecnie klarowna: każdy kolejny model powinien być cieńszy od poprzednika, a przy okazji jeszcze fajnie by było, jakby miał większy ekran. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak uradowane tą tendencją są zespoły projektantów odpowiedzialne za opracowanie modułu aparatu fotograficznego zintegrowanego ze smartfonem. Przychodzi do nich jakiś koleś z marketingu i rzuca tylko: słuchajcie, w modelu XYZ II ma być jeszcze lepszy aparat, żebyśmy mieli czym się pochwalić. Aha, i pamiętajcie jeszcze, że XYZ II będzie o 1,5 milimetra cieńszy od XYZ I. Powodzenia!

Efekty tego typu "współpracy" działu marketingu z działem badawczo-rozwojowym widać bardzo wyraźnie już dziś. Nie wiem, czy zwróciliście na to uwagę, ale mnóstwo najnowszych modeli smartfonów ma WYSTAJĄCE obiektywy . Wcale nie chodzi o modę czy urodę – po prostu nie zmieściły się już w obudowie! Rzućcie okiem chociażby na iPhone'a 6, w którym też projektanci usiłowali upchnąć kolanem dość skomplikowany układ soczewek i matrycy. Nie dało się! Uroczo wystający efekt tych usiłowań widać wyraźnie na dolnym zdjęciu:

Najlepsze jest jednak to, że zarówno iPhone 6, jak i wiele innych współczesnych smartfonów z wystającymi obiektywami i tak nie mają zoomu optycznego! Gdyby miały, problem ze zmieszczeniem obiektywu w korpusie byłby wielokrotnie większy. Jak bardzo? Pozwolę sobie złośliwie skomentować tę kwestię kolejnym obrazkiem:

Taaak... Prezentowany powyżej konwerter dokładany do wbudowanego obiektywu pozwala na 8-krotne wydłużenie jego ogniskowej. A zoom 8x to przecież nic szczególnego, wyobraźcie sobie zoom 20x albo 30x...

Nic dziwnego, że liczba telefonów i smartfonów z zoomem optycznym w całej historii tej branży jest szokująco mała. Do ich policzenia nie wystarczą wprawdzie palce jednej ręki, ale przy zaangażowaniu drugiej dłoni i może jeszcze ewentualnie nogi już byśmy się pewnie wyrobili.

 

Ale nie o zliczanie tych wszystkich modeli mi w tym momencie chodzi. Chcę tylko zwrócić uwagę na ważny fakt – wszystkie te telefony i smartfony były... dziwne. Dziwne na różne sposoby, dziwne oryginalnie, dziwne wyjątkowo, ale za każdym razem nie przypominały typowego telefonu komórkowego ze swojej epoki. Gdzieś jakoś trzeba było ten zoom optyczny umieścić, schować,  zintegrować – i tak właśnie rodziły się telefoniczne dziwadełka. A nie każdy lubi używać dziwadełka jako telefonu, prawda?

Nastepna strona » 1 2 3 4

| następny >

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse