Kategorie

2016

Idealne połączenie wydajności oraz możliwości.

Test: QNAP TS-451+-8G

Marka QNAP przez ostatnie lata wyrobiła sobie miano firmy, która uchodzi – obok Synology – za lidera rynku urządzeń NAS (Network Attached Storage). Dziś przedstawimy Wam recenzję najnowszego urządzenia dedykowanego dla użytkowników domowych oraz małych firm.

08.02.2016

Serwery NAS już dawno przestały być jedynie drogimi dodatkami w naszych domach i biurach. Prostota konfiguracji, rozbudowy oraz migracji pomiędzy starym a nowym NAS-em, wszechstronne pakiety multimedialne powalające w łatwy sposób przenieść zgromadzone zasoby audio bądź wideo na wyświetlacz smartphona czy tabletu, a za pomocą złącza HDMI na ekran telewizora, przekonały do zakupu tego typu urządzeń już niejednego domowego użytkownika.

W biurach natomiast chwalone są one za swoją niezawodność, możliwość łatwego dostępu poprzez Internet wielu użytkowników jednocześnie, prywatne chmury, możliwość tworzenia maszyn wirtualnych… a to dopiero początek długiej listy możliwości tych produktów!

W dzisiejszej recenzji postaram się Wam przybliżyć zarówno możliwości nowego serwera QNAP TS-451+, jak i przyjrzeć się trochę bliżej najnowszej wersji oprogramowania systemowego QTS 4.2. Zatem zaczynamy!

Budowa

Podobnie jak i poprzednik, model TS-451, tak i TS-451+ zmieścił się w obudowę o wymiarach 177 x 180 x 235 mm (wysokość x szerokość x głębokość). Jedyne, co je od siebie odróżnia wizualnie, to kolor obudowy – biały dla TS-451, oraz czarny dla TS-451+.

Z przodu rozmieszczone zostały w pionie cztery kieszenie, w których przy pomocy dołączonych w opakowaniu śrubek zamontować możemy dyski twarde 3,5” bądź 2,5”. Na lewo od nich znajdziemy diody informujące nas o statusie zasilania, wykorzystaniu złącza LAN oraz USB oraz po jednej diodzie LED dla każdego z czterech dysków.

Poniżej tych ostatnich umieszczony został odbiornik IR współpracujący z dołączonym do zestawu pilotem zdalnego sterownia RM-IR002 . Niżej znajdziemy dwa przyciski – zasilania oraz USB Auto Copy. Ten drugi umożliwia nam wykonanie szybkiej kopii zawartości podłączonego napędu USB na dysk NAS. Wystarczy poprzez panel administracyjny serwera NAS jednorazowo skonfigurować folder docelowy dla takiej kopii, a reszta odbędzie się automatycznie. Na samym dole przedniego panelu znajdziemy pierwszy z dwóch portów USB 3.0 urządzenia.

 

Z tyłu pierwszą rzeczą, na którą większość z Was zwróci uwagę, jest duży, 12-centymetrowy wentylator zajmujący niemal całą dostępną przestrzeń. W odróżnieniu od konkurencji QNAP wykorzystuje jeden duży, zamiast dwóch mniejszych wentylatorów, co teoretycznie przekładać się powinno na mniejszy generowany przez serwer hałas.

Na prawo od chłodzenia umieszczone zostały dwa Gigabitowe porty LAN, które można połączyć (teaming) w celu uzyskania wyższej wydajności. Są tu także dwa starsze USB 2.0 oraz jedno złącze USB 3.0.  Jest tu również coś, co odróżnia serwery QNAP od konkurencyjnych produktów Synology – złącze HDMI 1.4a. To właśnie dzięki niemu możliwe jest oglądanie filmów bezpośrednio na telewizorze bądź też zmiana serwera NAS w pełnowartościowy komputer – dzięki technologii QNAP QvPC.

Sercem nowego TS-451+ jest procesor Intel Celeron J1900 (Bay Trail). To dość leciwy układ zaprezentowany pod koniec 2013 roku, jednak jak wykazały nasze testy, jest on wystarczająco wydajny do napędzania nowoczesnego NAS-a. W przeciwieństwie do dwurdzeniowego Celerona J1800 znajdującego się w TS-451, mocniejszy J1900 ma o dwa rdzenie więcej. Podwojona została też pamięć podręczna drugiego poziomu i wynosi ona 2 MB.

Układ TS-451+ pracuje z natywną częstotliwością 2 GHz (2,41 GHz w TS-451), ale wartość ta może być podbita do maksymalnie 2,42 GHz (2,58 GHz w TS-451). Zarówno Celeron J1800 jak i J1900 obsługiwać mogą maksymalnie 8 GB pamięci RAM, a ich TDP wynosi 10W. Nie przez przypadek zwróciłem tu uwagę na ilość maksymalnie obsługiwanej pamięci… W momencie, gdy TS-451 dostępny jest w wariantach z 1 GB bądź 4 GB RAM, nowszy TS-451+ ma jej odpowiednio 2 GB bądź 8 GB. Tak duża ilość pamięci jest wręcz niezbędna do tworzenia maszyn wirtualnych (QNAP zaleca minimum 2 GB).

Tę część artykułu chciałbym zakończyć czymś, co zwróciło moją uwagę i jednocześnie zaniepokoiło, a mianowicie opinią na temat jakości wykonania sanek do dysków twardych. Po zamontowaniu dysku twardego w wykonanych z tworzyw sztucznych sankach (za pomocą dołączonych do zestawu śrubek), przystąpiłem do wsuwania ich z powrotem do serwera. W momencie, w którym dysk twardy dotknął złącza SATA, powinienem docisnąć dysk za pomocą dźwigni umieszczonej z przodu sanek. To jednak nie zadziałało… Próba domknięcia kieszeni poprzez użycie większej siły poskutkowała niezbyt przyjemnym wygięciem się plastikowego ząbka na górze. Pomogło dopiero wyjęcie sąsiadujących sanek i dociśnięcie ręką dysku do złącza SATA. Czy jednak taki był zamysł inżynierów QNAP i czy aby tak właśnie ma działać najczęściej wykorzystywana część mechaniczna w produkcie za 2500 zł? No cóż…

W pudełku, oprócz NAS-a, znajdziemy również dwa kable Ethernet, dwa zestawy śrubek, skróconą instrukcję instalacji, a także pilota zdalnego sterowania. Jest on w zasadzie niezbędny w sytuacji, gdy będziemy chcieli skorzystać z TS-451+ jako odtwarzacza multimedialnego podłączonego do telewizora.

 

Instalacja nowego systemu

Instalacja systemu na nowym dysku/dyskach nie przysporzy problemu nawet początkującym użytkownikom. Aby rozpocząć instalację, wystarczy w przeglądarce wpisać „ start.qnap.com ”. Będziemy teraz prowadzeni krok po kroku przez polskojęzyczny przewodnik instalacji.

W pierwszym kroku możemy stworzyć sobie konto myQNAPcloud – prywatnej chmury, dzięki której mamy zawsze dostęp do plików na serwerze NAS. W przeciwieństwie do chmur publicznych, ta nie jest obciążona przez wątpliwości dotyczące prywatności oraz bezpieczeństwa danych.

W kroku drugim możemy zdecydować, jakie zastosowanie będzie miał nasz serwer. Po wyborze jednej z opcji – do użytku domowego bądź biznesowego, system automatycznie dostosuje listę niezbędnych aplikacji do zainstalowania.

 

Następne kroki konfiguracyjne to wpisanie nazwy serwera, zabezpieczenie konta „admin” hasłem, ustawienie czasu oraz wybór sposobu uzyskiwania adresu IP. Następnie naszym oczom ukaże się okno, w którym będziemy mogli wybrać, jakie platformy NAS ma obsługiwać (Windows, Mac oraz Linux), a także możliwość włączenia odpowiednich aplikacji serwera, jak np. Download Station, Photo Station bądź innych.

Przedostatni krok na drodze do naszego nowego serwera to odpowiednie skonfigurowanie zainstalowanych w systemie dysków twardych. Oprócz opcji budowy RAID z zaznaczonych dysków (dostępne są 0, 1, 5, 5 + Hot Spare, 6, 6 + Hot Spare, 10) dostaniemy też możliwość zaszyfrowania całych wolumenów. Po wyborze odpowiednich opcji pozostaje nam poczekać chwilę, aby system sfinalizował instalację i przeszedł do ekranu logowania.

Nastepna strona » 1 2 3

|

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse