Kategorie

Archiwum

10 rzeczy, których lepiej nie robić z Windows

10 rzeczy, których lepiej nie robić z Windows

Są w Windows takie miejsca, w które lepiej nie wtykać szpilek – można bowiem w ten sposób na trwałe USZKODZIĆ SYSTEM. W artykule pokazujemy, czego lepiej nie robić swoim Okienkom i jak – gdy coś poszło nie tak – przywrócić je do życia.

27.10.2008

Nie mieliśmy złych zamiarów! Zainstalowaliśmy trochę softu, zgraliśmy kolekcję płyt na dysk i zoptymalizowaliśmy działanie Windows za pomocą programu do tuningu. Naszemu komputerowi najwidoczniej się to jednak nie spodobało – wyraźnemu spowolnieniu uległa jego praca, wyświetla komunikaty o błędach, a czasami w ogóle przestaje odpowiadać. Zupełnie jakby rzucił na niego urok zły czarownik voodoo. Jest tylko jeden sposób, by odczarować system – zainstalowanie go na nowo.

 

A przecież łatwo można było uniknąć konieczności odprawiania tego nudnawego egzorcyzmu. W artykule przedstawiamy proste sposoby, dzięki którym zapobiegniesz doprowadzeniu peceta do stanu przedzawałowego. Dodatkowo na płycie zamieszczamy specjalnie wyselekcjonowane programy, które ochronią twój system i usprawnią jego działanie.

 

P R O G R A M Y
Balast za burtę!

 

Świeżo po instalacji Windows działa szybko i stabilnie. Jest tylko jedno „ale” – w tym stanie system niewiele potrafi. O ile nadaje się do przeglądania stron internetowych i sprawdzania poczty, to do obróbki zdjęć czy filmów będziemy potrzebowali dodatkowego oprogramowania. A im więcej zainstalowanych aplikacji i im głębiej zagnieżdżą się one w systemie, tym wolniej działa komputer.

 

Jedna z przyczyn takiego stanu rzeczy tkwi w Rejestrze, który po instalacjach kolejnych aplikacji staje się coraz większy i bardziej ociężały. Sprawa jest prosta: nieużywane programy i pliki – w tym crapware, czyli przeinstalowane śmieci reklamowe – muszą zniknąć. Zwykle nie stanowi to problemu. Gorzej, jeśli aplikacja nie ma własnego dezinstalatora lub jej kod został niechlujnie napisany, co jest typowe dla wielu wersji beta.

 

Rozwiązanie:

Revo Uninstaller poradzi sobie z opornym oprogramowaniem, usuwając je z naszego peceta tak, że nie pozostanie tam żaden ślad. Aplikacja dostępna jest w wersji portable, czyli przenośnej. Jej najważniejsza cecha: nie musimy instalować programu – po prostu dwukrotnie klikamy na plik wykonywalny i już możemy zaczynać porządki. W ten sposób unikamy ingerencji w Rejestr systemowy, co ma ogromny wpływ na wydajność systemu.

 

Programów niewymagających instalacji (czyli w wersji portable) jest znacznie więcej. Możemy pobrać m.in. w pełni funkcjonalny pakiet OpenOffice, który podczas tradycyjnej instalacji dodałby do Rejestru systemowego lub zmienił ponad 6000 wpisów. Dla porównania – instalując pakiet Microsoft Office, wprowadzamy aż 45 000 zmian w Rejestrze!

 

Nasza rada:

Na stronie www.portablefreeware.com są do pobrania setki bezpłatnych, przenośnych programów, które uruchomimy na przykład z pamięci USB praktycznie bez obciążania systemu. Wśród nich znajdziemy między innymi kieszonkową wersję popularnego programu do obróbki grafiki Gimp, której normalna instalacja wymaga wprowadzenia w Rejestrze ponad 2000 zmian.

 

A U T O S T A R T
Upraszczamy procedurę uruchamiania

 

Wielu wygodnickich użytkowników ustawia swoje komputery w ten sposób, że przy starcie systemu uruchamiany jest jednocześnie komunikator, klient poczty i przeglądarka. Tych trzech programów gładko się pozbędziemy z Autostartu – wystarczy zaznaczyć interesującą nas aplikację w menu »Start | Programy | Autostart« i usnąć ją, korzystając z menu podręcznego.

 

Z czasem wiele innych programów niepostrzeżenie dopisuje się do listy automatycznego uruchamiania – typowym przykładem jest skaner antywirusowy, który zawsze działa od pierwszej minuty po włączeniu komputera. W tym przypadku nie powinniśmy niczego zmieniać.

 

Programy do obsługi multimediów, takie jak Quicktime Player firmy Apple czy Adobe Updater, możemy jednak łatwo uruchomić ręcznie – a więc pozbądźmy się ich z listy startowej! Problem polega na tym, że wiele aplikacji uruchamianych przy starcie systemu ukrywa swe istnienie w katalogu »Autostart«.

 

Rozwiązanie:

Narzędzie Autoruns z łatwością wyłączy niechciane sekwencje Autostartu. Program wyświetla w formie przejrzystej listy wszystkie aplikacje uruchamiane każdorazowo przy starcie systemu obok tych, które są rzeczywiście niezbędne. Za pomocą jednego kliknięcia dezaktywujemy te pozycje, które możemy uruchamiać sami.

 

U S Ł U G I
Precz z hamulcowymi!

 

Przy uruchamianiu komputera włączają się nie tylko programy, ale też różne usługi. Niektóre z nich są absolutnie niezbędne do prawidłowego działania Windows, inne zaś przeciwnie – nie dość, że są zupełnie nieprzydatne, to jeszcze spowalniają pracę peceta.

 

Rozwiązanie:

Pomocne okaże się w tym wypadku narzędzie systemowe dostępne po wybraniu menu »Start | Uruchom | msconfig«. W zakładce »Usługi« zaznaczamy pole »Ukryj wszystkie usługi firmy Microsoft« i wyłączamy wszystko, co wydaje nam się niepotrzebne. Nie trzeba się martwić, że coś zrobimy źle – wszystkie zmiany możemy cofnąć.

 

Jeśli chcemy manipulować przy usługach systemowych, czyli tych, które pochodzą od firmy Microsoft, musimy zachować ostrożność – wyłączenie kluczowych procesów może spowodować trwałe uszkodzenie systemu. Ponieważ nazwy usług często niewiele mówią, zajrzyjmy na stronę www.xp.net.pl/art/services_optimiz_pl.html, gdzie są one wyjaśnione.
Nastepna strona » 1 2 3

< poprzedni | następny >

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse