Kategorie

Foto-wideo

Lustrzanki cyfrowe

Lustrzanki dla każdego

Przetestowaliśmy kilkanaście najnowszych lustrzanek cyfrowych i uzupełniliśmy nasz ranking o modele, które nadal dostępne są w sprzedaży. Rezultat to gigantyczny test aparatów, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy, kto rzeczywiście interesuje się fotografią…

24.11.2009

Jeśli zastanawiasz się, jaki prezent sprawić sobie lub swoim najbliższym pod choinkę, najlepiej wybierz aparat cyfrowy. Aha, masz już aparat? Kompaktowy? W takim razie, jeśli rzeczywiście lubisz fotografować i zależy ci na poprawie jakości zdjęć, czas pomyśleć o lustrzance…

Dlaczego? To temat na oddzielny elaborat, który można jednak spróbować streścić w kilku prostych hasłach: jakość zdjęć, plastyka fotografii i szybkość działania aparatu. Żaden kompakt nie dorówna lustrzance pod względem poziomu szumów, zakresu tonalnego zdjęć czy liczby zarejestrowanych szczegółów. Żaden nie zarejestruje portretu z tak malowniczo rozmytym tłem. I nawet najlepsze i najdroższe kompakty nie reagują tak szybko na naciśnięcie spustu ani nie ustawiają ostrości tak sprawnie jak lustrzanki.

Lustrzanki i niby-lustrzanki

Dobra wiadomość: oferta rynkowa jeszcze nigdy nie była tak bogata. To nie są puste słowa – naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie, nawet jeśli szuka lustrzanki za niewiele ponad tysiąc złotych lub czegoś, co dość swobodnie zmieści się w kieszeni. Inne zachcianki też zostaną spełnione: nagrywanie filmów – nie ma problemu; kadrowanie za pomocą ekranu LCD – naturalnie. A gdy ktoś szuka aparatu na tyle solidnego, by przetrwał atak nosorożca lub wybuch trzeciej wojny światowej, to też coś dla niego znajdziemy.

Skoro mówimy o różnorodności modeli w naszym teście, warto zwrócić uwagę na to, że trzy aparaty z tabeli testowej nie mają… lustra. W zasadzie lustrzankami nazwać ich więc nie możemy, a jednak prezentujemy je właśnie z aparatami wyposażonymi w lustro, podobnie testujemy i oceniamy. To trzej przedstawiciele rozwijającego się coraz dynamiczniej systemu Micro 4/3 – Olympus Pen EP-1 oraz Panasoniki G1 i GH1. Wymienne obiektywy, bogate możliwości i szybkość działania sprawiają, że bliżej tym aparatom do lustrzanek niż kompaktów – stąd decyzja o włączeniu ich do tego testu.

Nowe trendy

W świecie lustrzanek sporo się ostatnio dzieje, lecz część nowości ma bardziej marketingowy niż praktyczny charakter. Najlepszym przykładem jest możliwość nagrywania filmów wideo. Oferuje ją coraz więcej lustrzanek, lecz – prawdę mówiąc – jeśli chcemy nakręcić jakieś krótkie ujęcie wideo, to lepiej wyjąć z kieszeni nasz stary aparat kompaktowy. Wprawdzie filmy nagrywane lustrzankami wyglądają – podobnie jak zdjęcia – znacznie bardziej plastycznie, ale ze względu na wolne ustawianie ostrości w tym trybie (za pomocą detekcji kontrastu) wymagają one większej wprawy od użytkownika. Poza tym najlepiej, gdyby to były spokojne i powtarzalne sceny. Dobry operator filmowy da sobie z tym radę i osiągnie niesamowite efekty (nic dziwnego, że Canony EOS 5D Mark II są rozchwytywane przez ludzi z tego środowiska), ale jeśli chcemy po prostu uwiecznić zabawę dzieci czy wakacyjny wyjazd, wybierzmy kamerę cyfrową lub przynajmniej dobry aparat kompaktowy. Na szczęście są też wyjątki potwierdzające  tę regułę, np. Panasonic GH1.

Do tego, że lustrzanka oferuje funkcję Live View, czyli podgląd kadru na tylnym wyświetlaczu, zdążyliśmy się już przyzwyczaić, podobnie jak do tego, że zdecydowana większość modeli ustawia wtedy ostrość w tempie wolnym lub wręcz ślimaczym. Wyjątkiem były i są aparaty Sony (oprócz pełnoklatkowych modeli A900 i A850), wykorzystujące do tego celu dodatkową matrycę umieszczoną w obudowie lustrzanego pryzmatu i wizjera optycznego. Warto odnotować, że ten typ Live View niejako awansował, bo Sony stosuje go obecnie nie tylko w amatorskich korpusach z serii A3xx, lecz również w najnowszych A500 i A550. Co ciekawe, te dwa ostatnie modele zostały dodatkowo zaopatrzone w funkcję kadrowania w trybie Live View odczytującym obraz z głównej matrycy aparatu. Żadna lustrzanka Sony nie oferuje natomiast nagrywania ujęć wideo.

Wyraźną tendencją, która nasiliła się w ciągu ostatniego roku, jest wyposażanie lustrzanek w zaawansowane opcje obróbki zdjęć już w aparacie. Nie chodzi tu już tylko o kadrowanie czy zmniejszanie wykonanych zdjęć, ale o całe grupy efektów specjalnych, które w kilku modelach – zwłaszcza Pentaksa – można na siebie nakładać, regulować itd. Jeśli ktoś lubi edytować zdjęcia, a niechętnie wykorzystuje w tym celu komputer, lustrzanki Pentaksa będą dla niego idealne, zaś nieco okrojoną funkcjonalność „graficzną” znajdziemy też w modelach Nikona, Olympusa i Panasonica.

Nastepna strona » 1 2 3 4

< poprzedni |

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse