Kategorie

Foto-wideo

Najlepsze z najtańszych, najtańsze z najlepszych

Test 35 aparatów z wymienną optyką, poniżej 5000 zł

Ten test przeprowadziliśmy z myślą o tych, którzy chcą kupić tanią lub przynajmniej dość tanią lustrzankę cyfrową. Pokazujemy, za co rzeczywiście warto dopłacić, które modele są szczególnie udane, a które – mimo niskiej ceny – lepiej omijać z daleka.

19.03.2010

Kupowanie jest proste, ale tylko wtedy, gdy dysponujemy nieograniczonym budżetem. Wystarczy wejść do sklepu i wybrać najdroższy produkt – z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że będzie on jednocześnie najlepszy, choć oczywiście czasem zdarzają się wyjątki od tej reguły.
Mało kto może sobie jednak na taki luksus pozwolić. Zatem jeśli już mamy zamiar wydać sporo pieniędzy na lustrzankę cyfrową, warto trzy razy zastanowić się, czy będą one dobrze zainwestowane. Nawet kupując dość tani aparat, możemy zdecydować się na model, z którego będziemy zadowoleni i który będzie nam służył przez długie lata. Jak więc ustrzec się przed wyrzuceniem pieniędzy w błoto? Wystarczy zapoznać się naszym testem.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ :
Ranking lustrzanek cyfrowych

Ranking cyfrowych aparatów kompaktowych
Ranking kamer cyfrowych


ZOBACZ TAKŻE :
Testy lustrzanek cyfrowych

Testy cyfrowych aparatów kompaktowych

Testy kamer cyfrowych

Pozory mylą

Producenci sprzętu fotograficznego i potencjalni klienci bawią się w ciuciubabkę: reguły gry są dość proste – ci pierwsi próbują przekonać drugich, że ceny aparatów odzwierciedlają ich rzeczywistą wartość, natomiast ci drudzy próbują znaleźć jak najwięcej przykładów nieobowiązywania niepisanej reguły, że jakość kosztuje.

 

Tych ostatnich można podać mnóstwo: przyjrzyjmy się choćby polityce cenowej Nikona. Modele D300 i D300s kosztują prawie 5000 zł, D90 jest tańszy – kupimy go za 3000 zł, a za D5000 zapłacimy ok. 2000 zł. Należałoby się zatem spodziewać, że są to bardzo różne aparaty i im droższe, tym lepsze. Rzeczywiście, kolejne modele różnią się bardzo pod względem możliwości i solidności budowy, ale oparte są na tej samej matrycy światłoczułej. W rezultacie jakość zdjęć zarejestrowanych tanim Nikonem D5000 tylko nieznacznie odbiega od tego, co może zaoferować model D300s, zwłaszcza jeśli porównujemy pliki typu RAW. Czasami da się zaobserwować jeszcze bardziej paradoksalne sytuacje.

Na przykład półprofesjonalna lustrzanka Sony A700 (ok. 3200 zł) nadal imponuje możliwościami, solidnością korpusu czy świetnym wizjerem, ale sromotnie przegrywa starcie z tańszym i pozycjonowanym niżej modelem A550 (ok. 2800 zł) pod względem jakości zdjęć. Gdyby więc ktoś sugerował się tylko ceną i wybrał A700, pewnie plułby sobie później w brodę. Po prostu Sony A550 to znacznie świeższa konstrukcja, wykorzystująca matrycę CMOS nowej generacji oraz oferująca kilka ciekawych, niespotykanych wcześniej funkcji. Tak dużej różnicy wiekowej nie zauważymy już w przypadku Pentaksów K-7 (ok. 4200 zł) i K-x (ok. 2000 zł), a jednak z tej dwójki lepszej jakości zdjęcia, zwłaszcza jeśli chodzi o poziom szumów, zarejestrujemy właśnie tańszym modelem.

Oczywiście K-7 ma wiele innych zalet – niesamowicie solidny korpus, wspaniały wizjer, bogactwo najprzeróżniejszych ustawień. A co w fotografii liczy się bardziej – możliwości aparatu czy jakość zdjęć? Przedstawiliśmy tylko kilka przykładów na to, że zabawa w ciuciubabkę z producentami nie jest pozbawiona ryzyka. Nieostrożni kupujący mogą wejść na różnego rodzaju „miny”.

Natomiast z drugiej strony za niewielkie pieniądze dostaniemy niekiedy naprawdę świetne lustrzanki cyfrowe.

 

 

  Wybieranie subiektywne

Sony Alpha A700
Sony Alpha A700

 

Lustrzanek w cenie do 5000 zł znaleźć można naprawdę sporo, często diametralnie

różnych. Wiele zależy więc od tego, jak precyzyjnie określimy wymagania stawiane naszemu przyszłemu aparatowi (co zresztą przyda się również później – przy wybieraniu obiektywów). Znów posłużymy się przykładem: Sony A330 i A230 mają takie same matryce CCD, co przekłada się na zbliżoną jakość zdjęć, ale osoby przyzwyczajone do fotografowania kompaktami powinny zdecydowanie wybrać nieco droższy model A330.

Skuteczny system Live View i ruchomy wyświetlacz pozwalają na wygodne fotografowanie z użyciem głównego ekranu, natomiast w przypadku Sony A230 skazani jesteśmy wyłącznie na korzystanie z wizjera optycznego. Inny przykład: dla kogoś, ktoś planuje dość intensywne eksploatowanie aparatu w trudniejszych warunkach oraz komu zależy na komforcie kadrowania za pomocą wizjera optycznego, ciekawszą propozycją jest dość już leciwy Canon EOS 40D, a nie nowszy i na dodatek tańszy Canon EOS 500D. Ten ostatni zdecydowanie wygrywa jednak, jeśli kupujący chciałby mieć dodatkowo możliwość rejestrowania filmów wideo, i to w rozdzielczości Full HD.

Każdy użytkownik musi więc sam zdecydować, jakie funkcje lustrzanki cyfrowej są dla niego najważniejsze. Pewnym ułatwieniem w dokonaniu najwłaściwszego wyboru może być przygotowane przez nas tabelaryczne porównanie kilku najistotniejszych cech lustrzanek.

Nastepna strona » 1 2 3

| następny >

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse