Kategorie

Foto-wideo

Kickstarter. Subiektywny wybór własny.

Najdziwniejsze projekty fotograficzne poprzednich lat

Jesteśmy już trochę przyzwyczajeni do opisywania projektów związanych z zagadnieniami technologicznymi – często naprawdę nowatorskich, niesamowicie pomysłowych. Ale serwisy zajmujące się finansowaniem społecznościowym to nie tylko branża IT, ale wiele innych dziedzin życia publicznego. Takich jak na przykład fotografia...

03.01.2014

W przypadku projektów o charakterze technologicznym bardzo często, choć oczywiście nie zawsze, mamy do czynienia ze zbiórką funduszy potrzebnych do wyprodukowania konkretnego urządzenia. To może być cokolwiek, chociażby żarówka, która świeci bez prądu , noktowizor do smartfonów , zdalne sterowanie do papierowych samolocików albo ładowarka na pedały . Oczywiście zdarzają się innego rodzaju zbiórki, dotyczące na przykład opracowywania nowej aplikacji lub usług, ale generalnie jesteśmy przyzwyczajeni do konkretów typu "płacę i w zamian dostaję produkt".

W przypadku projektów fotograficznych jest inaczej. Często bywa tak, że fundatorzy wpłacają pieniądze bez liczenia na jakiekolwiek gratyfikacje zwrotne (albo też są one symboliczne), bo zbiórka dotyczy jakiejś wyprawy w niezwykle fotogeniczne miejsce albo wystawy, którą warto zorganizować. Bywają też oczywiście albumy fotograficzne czy kalendarze, które otrzymują później wpłacający odpowiednio wysoką sumę, ale generalnie mam wrażenie, że w przypadku zbiórek o charakterze fotograficznym panuje na Kicstarterze (czy innych serwisach finansowania społecznościowego) zupełnie inna atmosfera niż w przypadku zagadnień technologicznych. Luźniejsza, trochę bardziej artystyczna, romantyczna i może nawet nieco... szalona.

I jeszcze trochę zabawy w statystyki. Na 127 867 projektów, jakie do tej pory zaprezentowano na Kicstarterze, udało się zrealizować 54 536, czyli niecałe 43%. Projektów foto-wideo zgłoszono dotychczas 31 445, z czego udało się sfinansować 12 522. Innymi słowy projekty foto-wideo stanowiły 24,59% wszystkich  zbiórek, zaś udało się zrealizować 39,82% z nich. Dużo liczb, a wniosek jeden: poziom realizacji zakończonych sukcesem nie odbiega zbytnio od całego Kicstartera.

A oto kilka przykładów, które wydały mi się z różnych względów ciekawe. Większość z nich to projekty, na które udało się zebrać fundusze – te nieudane (często naprawdę kontrowersyjne) znikają po prostu z serwisu, gdy zakończy się już czas zbiórki.

 

Sfinansujcie moją podróż, dobra?

To przykład, a właściwie dwa przykłady, które wybrałem, bo... może kogoś zainspirują ;-) W obu przypadkach podstawowy pomysł jest bowiem prosty: wpadamy na pomysł niezwykłej wyprawy fotograficznej i zachęcamy innych, by nam ją sfinansowali. Oczywiście, ponieważ zawsze mimo wszystko dostaje się coś w zamian, w przypadku tych projektów fundatorzy otrzymają podpisane odbitki zdjęć wykonanych w czasie wyprawy. Odbitki warte wielokrotnie mniej, niż wpłacona suma pieniędzy, no ale przecież jakoś te fundusze trzeba zebrać...

1. Rajd po byłych republikach sowieckich, od Estonii po Ukrainę. Link. Cel: zebranie 500 dolarów . Zbiórka udana.

2. Podróż przez Wietnam, Laos, Kambodżę i Tajlandię. Link . Cel: zebranie 1700 dolarów , zbiórka udana.

A zatem drogi Czytelniku – jeśli masz jakiś pomysł na niesamowitą wycieczkę fotograficzną, a także jakiś dorobek, którym mógłbyś się pochwalić i uwiarygodnić tym samym swoją ofertę, może warto skorzystać z finansowania społecznościowego? Alaska? Ziemia Ognista? Czemu nie... ;-)

Nastepna strona » 1 2

|

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse