Kategorie

Foto-wideo

Na V Fotospacer wybraliśmy się z aparatami, smartfonami i aparato-smartfonami Samsunga!

Z Samsungiem na warszawskiej Pradze

Co łączy praskie podwórka i nowoczesne aparaty cyfrowe Samsunga? Chociażby Fotospacer, który w dużej mierze zorganizowany i zrealizowany został przez... redaktorów CHIP-a.

15.04.2014

 

 

Zaczęliśmy nietypowo, bo od wykonania zdjęcia zbiorowego. Zwykle takie zdjęcie powstawało już w trakcie Fotospaceru, ale tym razem było odwrotnie – bardzo niezwykle. Niezwykle choćby z tego względu, że tego zdjęcia nie wykonywała żadna osoba, ale sam aparat – Samsung NX300 , sterowany za pośrednictwem Wi-Fi przez Samsunga Galaxy Note 3 (ale wystarczyłby dowolny smartfon z Androidem).

I mała uwaga techniczna – wszystkie prezentowane poniżej zdjęcia wykonane zostały aparatami Samsunga - bezlusterkowcami NX300 i NX2000 oraz różnymi obiektywami, między innymi portretowym 85 mm f/1,4 i rybim okiem 10 mm f/3,5. Autorami zdjęć są Arek Uriasz i Tomek Kulas.

Wrażenia? Ogromna wygoda dla fotografa. Sterowaliśmy bez problemu prawdziwym aparatem ustawionym około 10 metrów od nas, wybierając punkt ustawienia ostrości, jakość obrazu a także to, czy zdjęcie ma pozostać w aparacie, czy też równocześnie aparat ma je przesłać na smartfona. Ponieważ wybraliśmy tę drugą opcję, nasza "zbiorówka" wylądowała też błyskawicznie na Facebooku, gdzie zaczęły od razu pojawiać się też polubienia:

Tym sposobem można by równie spokojnie zrobić całą fotorelację z wydarzenia jeszcze w trakcie jego trwania. Bez specjalnego wysiłku, bez wyciągania jakichś dodatkowych urządzeń w typu laptop, szybko i wygodnie.

Ale warto o tym wspomnieć jeszcze z innego powodu. Zdalne sterowanie do aparatów cyfrowych wiązało się do niedawna z kupnem specjalnych urządzeń, począwszy od przewodowych wężyków spustowych, aż po zaawansowane "piloty" skończywszy. Zastosowań może być wiele, chociażby ustawienie aparatu tuż przy miejscu odwiedzanym przez płochliwe ptaki i dyskretne sterowanie nim z dalszej odległości. Fajnie, że obecnie w przypadku aparatów z Wi-Fi ta opcja dostępna jest niemalże dla każdego.

Wyruszyliśmy! Przechodząc kolejnymi uliczkami Starej Pragi obejrzeliśmy między innymi... bunkier z czasów II wojny światowej:

 

Uznaliśmy, że... to świetne miejsce na mini-wykład o tworzeniu obrazów typu HDR. Bo HDR-y były właśnie jednym z kilku tematów warsztatowo-fotograficznych, jakie realizowaliśmy podczas V Fotospaceru z Samsungiem. Uczestnicy mogli też korzystać ze specjalnej, 50-procentowej zniżki na świetny polski program do HDR-ów – Machinery HDR Effects .

Pozostałe dwa tematy fotograficzne to portret w plenerze (nie tylko ludzi, ale i zwierząt) oraz architektura. Taka specyficzna, podwórkowa, praska.

Do przeprowadzenia wykładu użyliśmy... projektora. Nie, nie rozstawialiśmy mini-stanowiska z notebookiem i nie podciągaliśmy prądu z najbliższej latarni. Po prostu wyciągnęliśmy z kieszeni Philipsa PicoPix 3410 i wyświetliliśmy kilka slajdów. Gdzie? Gdziekolwiek ;-) W tym przypadku na stojącym w pobliżu samochodzie:

Kilka razy wyciągaliśmy też projektor Philipsa, by pokazywać zdjęcia oglądanych fragmentów Warszawy sprzed wielu, wielu lat. Ponieważ były to stare fotografie, często w dość niskiej rozdzielczości, projektor radził sobie różnie. Przy dużym nasłonecznieniu wyraźny obraz uzyskiwaliśmy dopiero z odległości ok. 50 centymetrów od ściany budynku lub płyty chodnika, natomiast gdy wyświetliliśmy w przejściu podziemnym archiwalne zdjęcie krów pędzonych ulicą Targową, można było osiągnąć wyraźny, dobrze widoczny obraz o przekątnej rzędu 100 cali!

Nastepna strona » 1 2

|

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse