Kategorie

Trendy

Tak twierdzi… jego projektant, pracownik Microsoftu.

Interfejs Windows 8 „nie dla zaawansowanego użytkownika”

Windows 8 od początku swojego istnienia budził kontrowersje za sprawą swojego nowego interfejsu. Niektórzy go pokochali, inni stwierdzili, że jest nieużywalny. Zdaniem Jacoba Millera, projektanta interfejsów Microsoftu, obie strony mają rację.

18.02.2014

Jacob Miller jest zatrudnionym w Microsofcie projektantem interfejsów. Jest jedną z osób, które pracowały nad Windows 8. Niedawno postanowił pojawić się na reddicie i odpowiedzieć na pytania internautów.

- Chciałbym porozmawiać o tym czemu wybraliśmy Metro jako domyślny interfejs zamiast Pulpitu i czemu to dobra decyzja na dłuższą metę, zwłaszcza dla użytkowników zaawansowanych.. ale nie w sposób, o którym myślicie. Teraz się pewnie spodziewacie, że powiem wam, że Metro się nadaje również do klawiatury, albo że łatwiej się na nim programuje, albo że ogólnie będę was przekonywał jakie to Metro jest użyteczne. Mówiłem o tym już wiele razy i dużo, w tym na reddicie, ale na potrzeby tej rozmowy, zapomnijmy o tym. Na potrzeby tej rozmowy załóżmy, że Metro jest do d**y dla zawansowanych użytkowników, nawet jeżeli macie inną opinię – tym postem Miller rozpoczął dyskusję.

Grupowanie użytkowników

W dalszej części wywiadu z internautami opowiada o tym, że zespół pracujący nad Windows podzielił użytkowników na dwie grupy. Pierwszą z nich są „twórcy treści”, a więc użytkownicy zaawansowani, pracujący w wielu oknach a nawet na wielu maszynach wirtualnych. Drugą są „konsumenci treści”, czyli zwykli użytkownicy, którzy korzystają z konsumenckich serwisów społecznościowych, przeglądają zdjęcia i strony internetowe. To mało zaawansowani użytkownicy, dzieci, osoby starsze i tym podobne.

Interfejs Windows 8, jak twierdzi Miller, został zaprojektowany dla tej drugiej grupy, a więc dla konsumentów treści. Metro jest więc, jak opisuje Miller, „proste, czyste i łatwe w obsłudze” i nie jest projektowane z myślą o zaawansowanym użytkowniku.

Będzie łatwiej rozwijać rozwiązania dla power-userów

Jak tłumaczy Miller, przed Windows 8 zaawansowani i zwykli użytkownicy musieli pracować w tej samej przestrzeni roboczej. – To coś jak wynajęty smoking, coś co pasuje jakoś dużej grupie osób. Nie było skrojone na miarę, ponieważ jakiekolwiek skrojenie dopasuje to lepiej dla jednej osoby, ale zacznie być niewygodne dla wielu innych. Cokolwiek nie chcieliśmy dodać do Windows, musiało być to na tyle proste, by zwykli użytkownicy sobie z tym poradzili, ale nie na tyle prostackie, by być bezużyteczne dla zaawansowanych użytkowników. Wiele, wiele funkcji musieliśmy usunąć z tego powodu – tłumaczy Miller.

Jako przykład takiej funkcji podaje obsługę wielu Pulpitów, obecną w systemach linuxowych i w OS X i której brakuje w Windows. Cokolwiek Microsoft nie wymyślił w tej materii, przy testach okazywało się, że zwykli użytkownicy nie radzą sobie z obsługą tej funkcji. A ci zwykli użytkownicy, jak przypomina Miller, należą do większości użytkowników systemów operacyjnych.

- Nasze ręce były związane, a nasi użytkownicy mieli dość tych wynajmowanych smokingów. Co więc zrobiliśmy? Rozdzieliliśmy ich na dwie grupy. Zwykłych i zaawansowanych. Daliśmy im dwa oddzielne place zabaw. Wszyscy zwykli użytkownicy mają swoje nowe, błyszczące miejsce do oglądania zdjęć kotów, a więc Metro. A ci zaawansowani mogą cieszyć się pulpitową wolnością – mówi Miller.

Czemu Metro jest ustawione jako domyślny inferfejs i czemu dopiero w Windows 8.1 pojawiła się funkcja rozruchu do Pulpitu? Miller twierdzi, że zwykli użytkownicy nie są chętni do odkrywania nowych funkcji w systemie. Gdyby Pulpit pozostał domyślny, ci mniej zaawansowani nigdy by się do Metro nie przenieśli, a siłą przyzwyczajenia pozostali na Pulpicie. Póki co, jak zapowiada Miller, Metro będzie nadal „krojone na miarę” na potrzeby zwykłych użytkowników, dopiero później Microsoft zajmie się tymi bardziej zaawansowanymi.

Wyciąganie wniosków

Skąd się wziął interfejs Metro w Windows Server 2012? Miller, jak twierdzi, nie był związany z tym projektem. Dodał jednak, że jego prywatnym zdaniem, chodziło o to, by zminimalizować fragmentację kodu źródłowego poszczególnych wersji systemów operacyjnych Microsoftu. – Windows 7 nie istniałby gdyby nie nauczka wyciągnięta z bałaganu nazywanego Vistą. XP nie zaistniałby, gdyby nie Windows 2000. Mam nadzieje, że Windows 9 będzie mocnym odświeżeniem wszystkiego – dodaje. Jako przykład nauczki podaje mechanizm kontroli konta użytkownika, która była świetnym pomysłem, ale jego implementacja w Windows Vista była „zbyt agresywna”.

Co ze starym Menu Start? Zdaniem Millera, nowy ekran startowy można za pomocą kilku kliknięć skonfigurować tak, by skupiał się nie na obsłudze dotykiem, a właśnie za pomocą myszki i klawiatury, dając użytkownikowi, w tym zaawansowanemu, większe możliwości, niż Menu Start znane z poprzednich wersji Windows.

- Przyzwyczajenie zawsze wygra z dobrym projektem. Nawet jeżeli coś jest znacznie lepsze, to jeżeli jest nieznane, będzie uważane za gorsze. To właśnie dlatego na każdą zmianę interfejsu Facebooka ludzie zachowują się, jakby właśnie zamordowano jednorożca. Menu Start z Windows 7 jest lepsze, bo jest nam bardziej znajome. Znamy tę formę od dwudziestu lat. Metro odbiera nam nasze przyzwyczajenia. Ale to długofalowa strategia Microsoftu. Wiedzieliśmy o tym, że zwykli użytkownicy na początku nie zaakceptują Metro. Mam jednak nadzieję, że za pięć lat spojrzymy za siebie z poczuciem podjęcia właściwej decyzji – puentuje Miller.

| następny >

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse