Kategorie

2014

Ciekawe połączenie gryzonia i powerbanku.

TEST: Genius Energy Mouse

Wydawać by się mogło, że w dziedzinie gryzoni powiedziano już wszystko i nie mamy co liczyć na żadne innowacje. Nawet pod względem designu ciężko jest czymkolwiek zaszokować. Tymczasem przyszło mi przetestować myszkę o niespotykanej dotąd funkcjonalności.

21.10.2014

 

Na spodzie urządzenia znajdziemy cztery teflonowe ślizgacze, włącznik oraz miejsce, do którego zaczepimy nano odbiornik USB. Z przodu znajdziemy port micro USB pozwalający nam ładować akumulator myszki, natomiast z tyłu usytuowany jest... port USB. Teraz czas właśnie opisać najciekawszą funkcję gryzonia.

Energy Mouse posiada solidny - jak na myszkę - akumulator o pojemności 2700 mAh . Parametr ten byłby kompletnie absurdalny gdyby nie fakt, że energią z myszki możemy swobodnie się dzielić z naszymi urządzeniami elektronicznymi. Innymi słowy - otrzymujemy tu zatem funkcjonalność powerbanku! Jeśli często podróżujemy z laptopem, tabletem, smartfonem czy innymi urządzeniami mobilnymi Energy Mouse pozwoli nam zaoszczędzić trochę miejsca w torbie. Oczywiście 2700 mAh to nie dużo w porównaniu do największych banków energii, ale w awaryjnych sytuacjach będzie jak znalazł.

Proces ładowania jest bezproblemowy. Wystarczy połączyć urządzenia kablem USB/mini USB dołączonym do zestawu i wcisnąć przycisk z symbolem energii znajdujący się na górze myszki. Mojego Samsunga Galaxy S3 (2100 mAh) gryzoń naładował do pełna w niecałe dwie godzinki i tyle samo czasu zajęło naładowanie myszki do pełna. Fajną sprawą jest rezerwa, dzięki której mysz nie odda nigdy ostatnich 10% swojej mocy. Tym samym możemy ją zostawić podłączoną do mobilnego urządzenia bez obaw, że wyczerpiemy do końca jej energię. A skąd będziemy wiedzieć ile mocy posiada jeszcze nasz gryzoń? W górnej części myszy, tuż przy przycisku włączającego tryb powerbanku znajdziemy cztery diody LED, które symbolizują nam określone progi mocy akumulatorka (100-75%, 75-50%, 50-25% i 25-5%). Od czasu naładowania mojego smartfona Energy Mouse pokazywał mi nieprzerwanie stan 25-5% baterii przez 15 dni- dopiero po tym okresie podładowałam mysz ponownie. Jak na mój gust - wynik rewelacyjny. Producent twierdzi, że jeśli nie będziemy używać funkcji powerbanku myszka powinna wytrzymać nam na jednym ładowaniu aż 18 miesięcy - niestety tego nie byłam już w stanie zweryfikować.

Moje wrażenia z użytkowania tego sprzętu były więcej niż pozytywne. Myszka dobrze leżała w dłoni, była cicha i nie musiałam wciąż pamiętać o jej ładowaniu. Może troszkę żałowałam, że nie ma większej liczby przycisków i zmiany rozdzielczości (jest tylko stałe 1200 DPI), ale z drugiej strony to nie jest przecież produkt dla graczy. Na podkładkach i biurku śmigała aż miło, jedynie z na bardzo wypolerowanych powierzchniach sensor trochę się gubił. Nie sądzę, by za cenę poniżej 100 zł można było dostać na rynku powerbank i bardziej funkcjonalną mysz.

Plusy:

+ Powerbank i mysz w jednym!

+ Długi czas pracy na jednym ładowaniu

+ Ergonomia i wygoda użytkowania

+ Niska cena

Minusy:

- Przydałyby się choć dwa przyciski więcej

- Sensor lekko gubi się na gładkich, mocno wypolerowanych powierzchniach

 

Dane techniczne podane przez producenta:

 

< poprzedni |

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse