Kategorie

2016

Testujemy jedenaście modeli drukarek 3D!

Wielki test porównawczy drukarek 3D

Technologia druku 3D ciągle się rozwija, a nowa technika stereolitografii przynosi skok jakościowy. Kiedy chodzi o trójwymiarowy druk, sukces i niepowodzenie dzieli cienka linia. Nawet po długich przygotowaniach wydruk może się nie udać, jeśli choć w jednym miejscu coś pójdzie nie tak. Gdy model zawiera drobne detale, nawet bezbłędny druk nie gwarantuje zadowalającej jakości ich odwzorowania.

01.02.2016

Chcąc skorzystać z tej technologii, trzeba zdawać sobie sprawę z dwóch rzeczy. Po pierwsze drukowanie wciąż nie przebiega intuicyjnie, więc żeby zawsze uzyskiwać akceptowalną jakość, potrzeba sporego doświadczenia. Po drugie najlepiej wybrać drukarkę, która nie będzie rzucała nam zbyt wielu kłód pod nogi. Producenci stale ulepszają swoje modele, czego dowodzą wyniki testu.

Ergonomia i funkcje

Sposób działania wszystkich drukarek jest podobny. Na początku wczytujemy do programu sterującego model 3D, który przygotowaliśmy samodzielnie albo pobraliśmy z Internetu. Następnie ustawiamy model na wirtualnym blacie roboczym i ustalamy takie parametry, jak prędkość głowicy czy temperatura ekstrudera i płyty grzejnej. Oprogramowanie bardziej dojrzałych drukarek Ultimaker i MakerBot zawiera schematy ustawień, które w połączeniu z oryginalnymi materiałami eksploatacyjnymi (filamentami) pozwalają łatwo uzyskać oczekiwaną jakość. Używając tańszej drukarki czy nieoryginalnych filamentów, najczęściej trzeba eksperymentować.
Wszystkie drukarki łączą się z komputerem przez kabel USB, ale większość z nich może pobierać instrukcje również z karty SD.

To istotne, kiedy wydruk modelu ma zająć dużo czasu albo gdy używamy tworzywa ABS o drażniącym zapachu. W takiej sytuacji docenimy możliwość ustawienia drukarki w innympomieszczeniu. Ciekawe rozwiązanie zastosowano w modelu MakerBot: można połączyć go z siecią (W)LAN i dzięki wbudowanej kamerce zdalnie kontrolować postęp druku w appie do smartfonu.

Szybkość i pobór mocy

Drukowanie w 3D wymaga cierpliwości. Przygotowanie najmniejszej bryły testowej, sześcianu o krawędziach długości dwóch centymetrów, zajęło testowanym urządzeniom od 24 do 45 minut (sam czas drukowania). Niechlubnym wyjątkiem okazał się model German RepRap Neo, który potrzebował na to aż 93 minut. Taki wynik jest nieakceptowalny, tym bardziej że niskiej prędkości nie rekompensuje ponadprzeciętna jakość wydruków.

Do tego trzeba doliczyć długość etapów wstępnych. Pierwszym z nich jest tzw. plasterkowanie, czyli proces przetwarzania trójwymiarowego modelu na komendy sterujące drukarki przez jej oprogramowanie zainstalowane w komputerze. Sterownikom drukarek Ultimaker, FormLabs oraz bq Witbox przetworzenie w ten sposób projektu figury szachowej zajęło zaledwie siedem sekund. Pozostali producenci powinni się wstydzić: ich oprogramowanie potrzebuje na wykonanie tego samego zadania kilku minut. Oprócz tego drukarka musi się nagrzać. Pobór mocy odzwierciedla różnice technologiczne między urządzeniami: jedyna drukarka wyposażona w laser, Form 1+, jest oszczędniejsza od drukarek termicznych. Najwięcej prądu zużywają modele z ekstruderem i płytą grzejną przystosowane do filamentów z tworzywa ABS.

Nastepna strona » 1 2 3 4

|

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse