Kategorie

Drukarki

Konkretne wnioski z początków oraz dłuższego używania urządzeń.

Epson L386 w testach naszych Czytelników! Część 3

Epson L386 stanowi świetną propozycję wielofunkcyjnego urządzenia atramentowego dla użytkowników domowych, ale... co o nim sądzą nasi Czytelnicy?

15.02.2017

To już kolejny artykuł z serii testów, które sukcesywnie publikujemy na łamach czasopisma CHIP i na stronie CHIP.pl. W dalszym ciągu skupiamy się na początkach korzystania z Epsona L386, ale nie tylko – mamy też już opinie z dłuższego użytkowania testowanych urządzeń. Pierwszej wrażenia testerów znajdziecie w dwóch wcześniejszych wpisach: części 1 i części 2 .

Epson L386 nie w naszych, ale w Waszych testach!

Najpierw jednak przypomnijmy cały projekt. Publikowane testy to pierwsze informacje od pięciorga Czytelników , których wybraliśmy w ramach konkursu "Przetestuj i zatrzymaj drukarkę Epson L386!" . Nie są to osoby związane z redakcją CHIP-a, mają różne zawody, różnią się też wiekiem i płcią, a także mieszkają w różnych częściach Polski. Dobieraliśmy ich w ten sposób, by zapewnić jak największą różnorodność ocen i punktów widzenia – przekonamy się więc niebawem, czy to zamierzenie okazało się skuteczne.

Epson L386 to prawdziwe urządzenie wielofunkcyjne, które oprócz wysokiej jakości wydruków oferuje także skanowanie i kopiowanie. Łączy się przewodowo lub poprzez Wi-Fi, a zintegrowany zewnętrzny system ogromnych pojemników na atrament sprawia, że drukowanie stało się niezwykle ekonomiczne. Zapas tuszu, który otrzymujemy w momencie kupna tego urządzenia powinien starczyć na wydrukowanie 13 000 stron czarno-białych lub 6500 kolorowych!

A oto, co sądzą o użytkowaniu Epsona L386 kolejni testujący:

Andrzej Kowalczyk

Na początku zaskoczyły mnie niewielkie wymiary urządzenia. Urządzenia, a nie drukarki – Epsonem L386 można także skanować czy kopiować, a mimo to swobodnie zmieścił się u mnie z boku biurka. Jest dwa razy mniejszy niż moja stara, czarno-biała drukarka laserowa!

Instalacja była prosta, choć zajęła więcej czasu, niż się spodziewałem – długo trzeba było czekać na rozprowadzenie tuszu w bebechach drukarki, a także sporo czasu zajęła aktualizacja oprogramowania. Ale wszystko odbyło się bez jakichkolwiek problemów, teraz drukarka działa już szybko i sprawnie.

Muszę powiedzieć, że na początku najbardziej spodobała mi się... cicha praca . Cisza! Zacząłem bez wyrzutów sumienia, że budzę cały dom, drukować w nocy, po skończonej pracy nad książką. Jakość wydruków, jak mogę wstępnie ocenić, jest przy tym bardzo dobra – zwykły tekst na zwykłym papierze wygląda wyraźnie i kontrastowo, czerń jest naprawdę czarna.

I jeszcze jedno – drukuję teraz więcej niż kiedyś, mając tę komfortową świadomość, że tuszy starczy jeszcze na baaaaardzo długo .

Marcin Mikołajczyk

C.D.N.!

< poprzedni | następny >

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse