Kategorie

Wyświetlanie obrazu

Test użytkowy projektora Optoma HD142X.

Serce domowej rozrywki

Optoma HD142X to kolejny już projektor w naszych testach, należący do kategorii "Home entertainment". Oznacza to, że producent przeznaczył go do czegoś więcej niż samo odtwarzanie filmów – to prawdzie serce domowego systemu rozrywki.

31.01.2017

W czasach, w których na sklepowych półkach coraz mocniej rozpychają się duże i zwykle szalenie drogie projektory 4K, najlepiej rozejrzeć się za... projektorem oferującym natywną rozdzielczość Full HD. Tego typu sprzęt jest obecnie dostępny w bardzo atrakcyjnych cenach, zwłaszcza jeśli porównamy je do sytuacji sprzed dobrych paru lat, kiedy to właśnie projektory Full HD stanowiły nowość na rynku.

Dobry projektor Full HD to obecnie produkt oferujący dopracowaną technologię, wysoką jakość obrazu i... atrakcyjną cenę. Przy czym nie chodzi tu tylko o sam koszt zakupu, ale również ekonomikę długotrwałego korzystania z projektora – zużycie prądu czy żywotność lampy. Pod tym względem mniejsze i tańsze projektory Full HD przewyższają zwykle modele oferujące obraz w rozdzielczości 4K.

Co to znaczy "Home entertainment"?

Testowany przez nas projektor firmy Optoma HD142X to właśnie model oferujący natywną rozdzielczość Full HD, należący – według producenta – do grupy urządzeń "Home entertainment" (Domowa rozrywka). Warto przy tym wspomnieć, że Optoma ma w ofercie również wiele innych grup projektorów, w tym urządzenia "Home cinema" (Domowe kino). Która z tych kategorii będzie zatem lepsza do domowej rozrywki?

Jeśli mówiąc o rozrywce, mamy na myśli wyłącznie oglądanie filmów (i to raczej wieczorem), któryś z projektorów "Home cinema" będzie dobrym wyborem. Jeśli jednak traktujemy rozrywkę szerzej, myśląc nie tylko o filmach, ale także o wyświetlaniu zdjęć, używaniu projektora do gier czy nawet slajdów i prezentacji, lepszym rozwiązaniem będzie urządzenie z kategorii "Home entertainment". Zwłaszcza, jeśli zamierzamy korzystać z projektora nie tylko wieczorem i nocą lub przy szczelnie zasłoniętych kotarach, ale także za dnia, przy mocnym oświetleniu zewnętrznym.

Pierwsze wrażenie, pierwsze zalety i wady

Pierwsze wrażenie zwykle opisuje się po wyjęciu produktu z pudełka, ale ja byłem przyjemnie zaskoczony już wcześniej. Już rozmiary, a przede wszystkim waga pudła, w którym dostaliśmy do testu całkowicie nowy projektor Optoma HD142X, okazały się obiecująco małe. Później było już tylko lepiej – projektor okazał się bardzo lekki (2,38 kg), nieduży i poręczny, dzięki czemu mogłem go między innymi ustawić na wąskim blacie murku umieszczonego w jednej z części salonu. Bez obaw, że zaraz z tego murku zleci.

Rozmiary i waga projektora jeszcze raz przekonały mnie, że to model o bardzo wszechstronnym zastosowaniu. Pokusiłbym się nawet o używanie go również jako służbowego projektora do prezentacji, zabieranego chociażby na wyjazdy służbowe, dlatego szkoda, że torba dołączana jest do niego tylko opcjonalnie. Niemniej trudno za to winić producenta – to urządzenie przeznaczone oficjalnie do domowej rozrywki, a nie wspomagania prezentacji podróżującego biznesmena. A gdyby jednak ktoś chciał z nim podróżować, wystarczy wyjąć mocne, sztywne opakowanie ochronne z wnętrza pudła. Teoretycznie służy ono tylko do transportu ze sklepu do domu, ale w praktyce bez problemu można go używać wielokrotnie i bardzo dobrze zabezpiecza ono sprzęt. Sam zresztą przewiozłem w ten sposób kilkukrotnie testowany projektor.

Powiedziałbym też, że zaletą tego projektora jest jego wygląd, ale... z pewnym zastrzeżeniem: nie będziemy go zbyt często dotykać. Korpus wykonany z błyszczącego tworzywa sztucznego wygląda elegancko i świetnie pasuje do salonu, ale w niemiłosierny sposób odznaczają się na nim odciski palców użytkowników. Najlepiej zatem ustawić projektor na miejscu, odpowiednio wyregulować wysuwane z dolnej części nóżki, a następnie... przetrzeć go szmatką i obsługiwać z pomocą pilota. Wtedy Optoma HD142X będzie prawdziwą ozdobą naszego domowego centrum rozrywki.

Po uruchomieniu

Pierwszą rzeczą, którą trzeba ustawić na działającym już projektorze, jest oczywiście wielkość obrazu wyświetlanego na ekranie. Pod tym względem żaden telewizor Optomie nie podskoczy – projektor oferuje dobrej jakości obraz o przekątnej od około 30 do aż 300 cali. Oczywiście w formacie 16:9, ale możliwe jest także wyświetlanie w proporcjach 4:3.

Regulacja zoomu nie jest zbyt duża (1,1x), ale przydaje się, gdy już wstępnie wybierzemy miejsce ustawienia projektora w pomieszczeniu i "dopieszczamy szczegóły". Po regulacji pokrętłem zoomu (górna ścianka) trzeba następnie ręcznie ustawić ostrość, obracając odpowiednio pierścień wokół obiektywu. Pierścień obraca się płynnie i precyzyjnie, zatrzymuje się stabilnie w wybranej przez nas pozycji – ustawienie ostrości to prosta i wygodna sprawa.

Po ustawieniu optymalnej wielkości i ostrości obrazu, przychodzi czas na menu. Jest dostępne również w języku polskim, więc od tego warto zacząć. Oczywiście można też zdecydować się na inną kolejność – ja najpierw dokonałem korekcji trapezowania obrazu w pionie (efekt Keystone'a). Przyjemnie się przy tym zaskoczyłem – korekcja rzędu 40 stopni (w jedną i drugą stronę) pozwala skorygować obraz właściwie w każdym ustawieniu (np. projektor na podłodze, ustawiony na skos i rzutujący obraz tuż pod sufitem).

Jako źródeł obrazu wykorzystywałem wymiennie: komputer stacjonarny, laptopa, odtwarzacz DVD i chromecasta Google. Jak łatwo się domyślić – w różnych celach. Mocny komputer stacjonarny pozwalał na granie w rozdzielczości Full HD i muszę przyznać, że przy obrazie o przekątnej zbliżonej do 300 cali na nowo "odkryłem" wyścigi samochodowe. Laptop (bez napędu optycznego) i odtwarzacz DVD służyły wymiennie do oglądania filmów, natomiast z chromecastem projektor Optomy zmieniał się w prawdziwe urządzenie typu smart, bezprzewodowo łączący się z moim smartfonem (Android) czy pozwalającym na korzystanie z różnego typu aplikacji. Tak czy siak – zwróćcie uwagę – to właśnie projektor był w centrum rozrywki, zmieniały się tylko urządzenia peryferyjne.

Do podłączania służyło zawsze HDMI (Optoma HD142X oferuje dwa tego typu wejścia), ale warto jeszcze wspomnieć o dwóch rzeczach. Po pierwsze, na jednym z tych złącz projektor oferuje funkcjonalność MHL (Mobile High-Definition Link), czyli możliwość bezpośredniego podłączania smartfona czy tabletu do projektora. Po drugie, wspomnieć warto także o porcie USB, który (prąd o natężeniu 1A) może służyć także do ładowania smartfona lub podtrzymywania działania różnego typu urządzeń, zasilanych przez port Micro USB.

Dźwięk chciany i niechciany

Znów uparcie wrócę do kwestii uniwersalności tego projektora, bo objawia się ona w jeszcze jeden sposób. Optoma HD142X ma wbudowany własny głośnik o mocy 10W i trzeba przyznać, że radzi on sobie całkiem nieźle. Jeśli zabierzemy ten projektor na jakiś wyjazd, możemy zatem nie martwić się kwestią odtwarzania dźwięku, za to w domu mimo wszystko lepiej traktować ten głośniczek tylko jako opcję rezerwową. Wiadomo – jeśli podłączymy przez wbudowane wyjście audio chociażby dobrze odseparowane głośniki stereo, umieszczone po obu stronach ekranu, wrażenia z oglądania filmu czy gry będą lepsze.

Jak to z projektorami bywa, istnieje też inny, niechciany rodzaj dźwięku – szum wentylatorów chłodzących urządzenie. Na szczęście Optoma HD142X nie nagrzewa się zbytnio (co widać także po dość krótkim czasie uruchamiania i szybkiej gotowości do pełnego wyłączenia), więc wentylatory wbudowane w ten model nie muszą być jakieś szczególnie mocne i dokuczliwe. W praktyce szum jest słabo słyszalny w odległości 1-2 metrów od projektora, ale... tylko wtedy, gdy poza tym panuje w pomieszczeniu cisza. W trakcie normalnego użytkowania, np. podczas grania czy oglądania filmu, kwestia szumu wentylatorów znika całkowicie.

Obraz

Optoma HD142X to projektor wykorzystujący technologię DLP, a zatem pierwsze skojarzenia narzucają się takie: dobra jasność obrazu, przeciętna kolorystyka, możliwość migotania. Ten pierwszy parametr potwierdzam, bo 3000 ANSI lumenów deklarowanych przez producenta pozwala na swobodne korzystanie z projektora także w ciągu dnia. Pokaz zdjęć w czasie rodzinnego obiadu? Nie było z tym najmniejszego problemu. Oglądanie przy włączonych światłach w salonie – spoko.

Kolorystyka obrazu okazała się za to przyjemnym zaskoczeniem. Wiele profili barwnych oraz możliwość samodzielnej regulacji pozwala na odpowiednie dopasowanie ustawień zarówno do podłoża, na które rzutujemy obraz (nawet jeśli jest to kolorowa ściana), jak i do rodzaju wyświetlanych treści. Seria testowych zdjęć okazała się bardzo dobrze nasycona, a w przypadku niektórych barw (np. czerwieni), obraz wydawał się nawet lekko przesycony. Nie dało się też zauważyć efektu migotania.

Warto wspomnieć, że Optoma chwali się w przypadku tego projektora systemem Amazing Colour (Niesamowity kolor), związanym z gwarancją odwzorowywania barw na najwyższym poziomie co najmniej przez 5 lat od zakupu urządzenia. Jest dobrze.

Nasza opinia

Do wszystkich spostrzeżeń i wniosków, jakie nasunął nam test projektora firmy Optoma, warto dołożyć jeszcze jedną informację: mówimy o projektorze, którego cena w sklepach internetowych jest zwykle niższa niż 2600 zł, a czasami oscyluje wokół 2500 zł. Jak na sprzęt do "domowej rozrywki", czyli także wyświetlania wysokiej jakości filmów w rozdzielczości Full HD, to naprawdę bardzo kusząca propozycja!

 

DANE TECHNICZNE:

Tym matrycy

DLP

ANSI Lumen

3000

Rozdzielczość

1920×1080 Full HD

Format

16:9 (opcja 4:3)

Kontrast

23 000 : 1

Wejścia:

2 × HDMI, MHL, wyjście 12 v, audio, USB Power

Wymiary (wys. × szer. × gr.) / Masa

298×96,5×230 mm / 2,38 kg

Info

www.optoma.pl

Cena

ok. 2600 zł

|

Zobacz także

Kategorie

© Copyright 1993-2013 Burda Communications Sp. z o.o.
Powered by Treehouse