Ten system chłodzenia nie wymaga prądu! Inżynierowie MIT zapowiadają rewolucję

Naukowcy z MIT opracowali pasywny system chłodzenia, który mógłby przynieść korzyści w miejscach pozbawionych sieci energetycznej. System wykorzystujący zjawiska parowania i promieniowania mógłby pomóc dłużej utrzymywać świeżość żywności lub uzupełnić klimatyzację w budynkach.
Pasywny system chłodzenia opracowany przez inżynierów MIT /Fot. MIT
Pasywny system chłodzenia opracowany przez inżynierów MIT /Fot. MIT

Są na świecie gorące miejsca, w których systemy chłodzenia są niezbędne, ale brakuje infrastruktury do ich zasilania. Naukowcy z MIT opracowali rozwiązanie tego problemu – pasywny system chłodzenia, który nie zużywa energii elektrycznej. Jak to w ogóle możliwe?

Przełomowy system chłodzenia do najgorętszych i najbiedniejszych regionów świata

Bazując na swoich wcześniejszych badaniach, inżynierowie MIT stworzyli system łączący chłodzenie ewaporacyjne, chłodzenie radiacyjne i izolację termiczną. Pozwala na ochłodzenie o 10,5oC od temperatury otoczenia i ma postać panelu podzielonego na trzy warstwy różnych materiałów.

Czytaj też: Klimatyzacja niewydajna? Niemiecka firma zajęła się tym problemem! Wiadomo, co zrobi

Sam panel można umieścić nad lub wokół przedmiotu, który powinien być chłodzony, np. pojemnika zawierającego łatwo psujące się towary (żywność lub leki). Eksperci MIT zapewniają, że technologia ta może pozwolić na bezpieczne przechowywanie żywności przez ok. 40% dłużej w bardzo wilgotnych warunkach lub potroić bezpieczny czas przechowywania w suchych warunkach. Można ją również wykorzystać do chłodzenia wody wykorzystywanej w klimatyzatorach, dzięki czemu urządzenia te zużywałyby mniej energii, pozostając przy tym równie efektywne.

Spód urządzenia jest zrobiony z materiału przypominającego lustro, który odbija wpadające promieniowanie słoneczne. W środku znajduje się porowaty hydrożel, składający się głównie z wody – gdy jest ona podgrzewana, odparowuje w postaci pary, która unosi się do górnej warstwy.

Ta górna warstwa jest rodzajem aerożelu, składającego się głównie z kieszeni powietrznych ukrytych w zagłębieniach polietylenowych. Zarówno para wodna, jak i odbite promienie podczerwone są w stanie przejść przez aerożel, zapewniając odpowiednio chłodzenie ewaporacyjne i radiacyjne.

Czytaj też: NASA wyda miliardy na schłodzenie wulkanu Yellowstone? Ambitny plan miałby zapobiec katastrofie

Aerożel służy również jako warstwa izolacyjna, nie dopuszczając ciepła z otoczenia do przedmiotu znajdującego się poniżej. Dodatkowo, podobnie jak warstwa dolna, jest on również bardzo odporny na działanie promieni słonecznych. Niestety, jego produkcja jest obecnie dość droga – przyszłe badania skupią się na metodach obniżenia kosztów produkcji aerożelu. Pozostałe materiały użyte w systemie są “łatwo dostępne i stosunkowo niedrogie”.

Konserwacja urządzenia polegałaby wyłącznie na dodawaniu większej ilości wody do hydrożelu, co podobno należałoby robić tylko raz na cztery dni w bardzo suchym, gorącym środowisku lub tylko raz na miesiąc w bardziej wilgotnych regionach. Więcej o niezwykłym systemie chłodzenia można przeczytać w czasopiśmie Cell Reports Physical Science.